Wysadził dom wraz z całą rodziną. Zabił nawet własną matkę i córkę

Sprawa wybuchu w Białymstoku od początku była dziwna. Mężczyzna który znęcał się nad rodziną przed opuszczeniem domu wysadził go w powietrze. Zabił trzy osoby w tym 10-letnią córkę.

Mężczyzna który miał założoną tak zwaną niebieską kartę otrzymał nakaz opuszczenia domu. Wielokrotne znęcanie się nad rodziną i groźny karalne nie raz kierowały policję w rejon ulicy Kasztanowej w Białymstoku.

Niestety zanim mężczyzna opuścił posesję doszło do tragedii. Przy ulicy Kasztanowej doszło do eksplozji gazu. Według ustaleń prokuratury mężczyzna zaplanował tak zwane samobójstwo rozszerzone. Zanim spowodował eksplozję zabił przy pomocy noża swoją córkę (10 lat), matkę dziewczynki (40 lat) oraz swoją 72-letnia matkę.

Po dokonaniu tej zbrodni powiesił się wcześniej odkręcając gaz w budynku.

Jak ustaliła prokuratura ofiary mężczyzny broniły się. A śmierć nastąpił z powodu ran zadanych nożem. Mężczyzna zabił swoją rodzinę prawdopodobnie 4 godziny przed eksplozją.

Prokuratura wyjaśnia przebieg tragedii a przed domem w Białymstoku gdzie doszło do ubiegłorocznego wybuchu wciąż składane są kwiaty i palą się znicze.

Źródło: PP

Fot. ilus.arch.PP/PSP Białystok

Facebook Comments