Moda na broń? Polacy się zbroją

Błyskawicznie przybywa posiadaczy prywatnej broni w Polsce. Liczba uzbrojonych obywateli przekroczyła pół miliona.

Po drugiej wojnie światowej liczba prywatnych egzemplarzy w Polsce była jedną z najniższych w Europie. Strach władzy ludowej oraz skomplikowany system uzyskania pozwolenia zniechęcał skutecznie obywateli od posiadana broni palnej.

Poza bronią osobistą jaką posiadali na przykład emerytowani wojskowi czy milicjanci/policjanci głównie w rękach prywatnych znajdowała się broń myśliwska oraz sportowa.

Trend odwrócił się dopiero w w drugim dziesięcioleciu XXI wieku. Mimo, że wciąż uzyskanie pozwolenia wymaga długotrwałych procedur w postaci na przykład przynależności do klubów strzeleckich liczba egzemplarzy broni palnej rośnie.

W 2015 roku legalnie posiadanej broni przez obywateli było 390 tys. sztuk. Według danych policji w samym roku 2020 przybyło 36,5 tys. sztuk broni palnej u prywatnych użytkowników.

Zezwolenia są wydawane przede wszystkim na broń do celów sportowych oraz kolekcjonerskich. Bardzo mało wydaje się pozwoleń na broń do celów ochrony osobistej. Jest to dyskusyjna kategoria a przyznanie pozwolenia jest zależne od opinii policji która chce mieć monopol na tego typu „usługi”.

W roku 2020 według danych policji było już 587,9 tys. sztuk broni palnej w rękach osób prywatnych.

Polska i Polacy wciąż pozostają w tyle za krajami takimi jak Niemcy czy Czechy. Jednak liczba egzemplarzy broni rośnie. Nie wzrasta natomiast przestępczość przy użyciu broni palnej co potwierdza, że główny argument przeciwników prawa do posiadania broni jest absurdalny. Posiadanie broni palnej przez obywateli daje natomiast komfort poczucia bezpieczeństwa oraz wolności.

Na podstawie: policja/PP

Fot.pixabay

Facebook Comments