Dramat na balkonie. Trzylatka uratowana przez dzielnicowego!

Trzyletnia dziewczynka pozostawiona bez opieki przeszła przez balustradę balkonu. Płaczące i wzywające pomocy dziecko uratował dzielnicowy. Rodzice byli pijani!

Trzylatka przeraźliwie płakała i wołała o pomoc. Wszystko działo się w nocy na balkonie. W każdej chwili mogła spaść gdyż przekroczyła balustradę balkonu na drugim piętrze. Na ratunek pośpieszył dzielnicowy.

W nocy około godziny 1:30 dyżurny biłgorajskiej komendy otrzymał informację, że na balustradzie balkonu znajdującego się na drugim piętrze jednego z bloków mieszkalnych w Biłgoraju po zewnętrznej stronie stoi małe dziecko, które płacze i wzywa pomocy – mówi młodszy aspirant Joanna Klimek z lubelskiej policji. – Natychmiast na miejsce został skierowany partol policji. Jako pierwsi dotarli tam aspirant sztabowy Marek Popowicz, dzielnicowy z Posterunku Policji w Tarnogrodzie i starszy posterunkowy Sylwester Gałka.

Marek Popowicz wszedł po rynnie na balkon, złapał wystraszoną, zapłakaną dziewczynkę i wraz z dzieckiem wszedł do środka. W mieszkaniu nie było nikogo. Wezwano posiłki by ustalić co się dzieje z rodzicami. Ci zjawili się na miejscu po 30 minutach.

Trzylatka została przetransportowana do szpitala. Na szczęście nie odniosła obrażeń. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia rodzicom może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności – informuje młodszy aspirant Joanna Klimek.

Rodzice dziecka to 22-latka, miała 1,5 promila a ojciec 36-latek także był pod znacznym wpływem alkoholu. Za skaraną nieodpowiedzialność odpowiedzą przed sądem. Póki co trzeźwieją w biłgorajskim areszcie. Dziecko przebywa w szpitalu.

Na podstawie: KMP Tarnobrzeg/tvn24

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.