Driftował pod komisariatem bo pomylił adresy
Policjanci z Krakowskiej prewencji byli pod wrażeniem popisów kierowcy volkswagena. Podjechał on pod bramę komisariatu z piskiem opon i wykonał manewry driftingu.
12 lipca br. policjanci z Krakowa byli świadkami nietypowego przedstawiania. Pod bramę jednego z komisariatów podjechał dostawczy volkswagen. Kierowca nie tylko zatrzymał się z piskiem opon pod bramą ale i ruszył spod niej wykonując manewry znane z driftingu.
Funkcjonariusze będąc świadkami tak nietypowego zachowania zareagowali. Okazało się, że kierowca volkswagena pomylił adresy i jadąc do swojej partnerki skręcił w zły zjazd.
Pomyłka okazała się kosztowana. Poza niebezpieczną jazdą okazało się, że kierujący ma 3 promile alkoholu w organizmie.
Nieodpowiedzialny kierowca stracił już prawo jazdy, a po wytrzeźwieniu odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat więzienia.
Źródło: policja
fot. ilust.
Facebook Comments

