Giertych czeka na aresztowanie. Czeka nas kolejne medialne show?

Roman Giertych nie stawił się już na 21 kolejnych terminów przesłuchań. Nie odbiera także wezwań od prokuratury. Mecenas pozostaje aktywny medialnie i czeka na kolejne aresztowanie i spektakl medialny.

Roman Giertych wciąż odmawia stawienia się na przesłuchania. Mecenas nie odbiera także pism sądowych i prokuratorskich. Adwokat zaangażowany w niejasne interesy trójmiejskimi biznesmenami, mimo że uważa się za niewinnego odmówił już stawienia się na kolejne 21 terminów przesłuchań.

Nie byłoby dla mnie nic prostrzego (pisownia oryginalna) niż stawić na przesłuchanie (nawet jeśli wezwano mnie przez media). Nie mogę jednak ustąpić, bo uznałbym, że prokuratura nie jest związana prawomocnym orzeczeniem sądu. A narzucenie tego typu poglądu oznaczałoby, że nikt już nie jest bezpieczny. Gdyby prokuratura nie czuła się związana orzeczeniami sądu i się z nimi nie liczyła to każdego można zamknąć, pozbawić majątku, dzieci i dobrego imienia na życzenie partii rządzącej, która rządzi prokuraturą. A taka sytuacja byłaby dyktaturą.-napisał Giertych w mediach społecznościowych.

Mecenas jest świadom co mu grozi za brak stawiennictwa na przesłuchania. Jego gra jest obliczona na kolejny medialny spektakl.

Spokojnie oczekuję na zapowiedziany wniosek o aresztowanie mnie w związku z dzisiejszym brakiem stawiennictwa. Ponieważ wiem, że nie popełniłem nigdy żadnego przestępstwa, to jestem spokojny o efekt tego wniosku. Nie dam się złamać groźbą skierowania takiego wniosku – napisał Giertych we wtorek 14 grudnia.

Otwartym pozostaje pytanie czy tym razem gdy policja przyjdzie po mecenasa-celebrytę ten dozna amnezji i omdlenia czy odwrotnie.

Na podstawie: twitter.com

fot. arch.GD

Facebook Comments