Giertych wraca do polityki! Komentarze liderów opozycji

Roman Giertych stał się znów pierwszoplanową postacią opozycji. Jego walka z zakusami Zbigniewa Ziobry przypomniała o mecenasie i jego politycznej przeszłości. Liderzy opozycji są zaniepokojeni rosnącą popularnością Giertycha.

Roman Giertych po słynnej akcji służb podległych Zbigniewowi Ziobro przeciw biznesmenowi Romanowi Krauze wrócił do dyskusji medialnej. Były koalicjant PiS i lider Ligii Polskich Rodzin znów stał się „języczkiem u wagi” polskiej polityki.

Roman Giertych szczerze przyznaje, że chciałby wrócić do polityki.

Zamierzam w przyszłych wyborach startować do parlamentu. Jestem też zwolennikiem wspólnej listy opozycji, oczywiście za wyjątkiem skrajnej lewicy. Wzięcie jej oznaczałoby ułatwienie kampanii wyborczej dla PiS – mówił w rozmowie z fakt.pl.

Redakcja tabloidu zapytała liderów obecnej opozycji jak widzą powrót Romana Giertycha w obecnym układzie sił.

PLS, ustami swojego lidera Kosiniaka-Kamysza lakonicznie stwierdza, że żadne rozmowy nie są prowadzone. W podobnym tonie wypowiedział się Borys Budka.

Pracujemy nad tym, co wspólne dla demokratycznej opozycji, nad wspólnym mianownikiem pozwalającym na budowę jednego silnego bloku wyborczego. Nie zajmujemy się personaliami – stwierdził lider PO.

Lider lewicy, Włodzimierz Czarzasty stwierdził:

Przyjdzie czas, będziemy podejmowali decyzje. Pana Giertycha pozdrawiam, a szczególnie jego niesłusznie atakowaną córkę, bo to mnie jako ojca zabolało.

Lider Konfederacji także wyklucza współpracę z mecenasem.

Roman Giertych przeszedł w ostatnich latach dużą rewolucję polityczną, artykułuje poglądy i opinie odległe w dużym stopniu od naszych, więc uważam to za mało prawdopodobne – zaznaczył Krzysztof Bosak w rozmowie z Faktem.

Jak widać liderzy obecnej opozycji traktują z dystansem powrót Romana Giertycha do polityki. Cechą obecnej opozycji jest blokada pozycji oraz „Wojna okopowa”. Nowe twarze czy silne osobowości dla liderów obecnej opozycji są zagrożeniem i przedkładają oni swoje pozycje nad szansą na budowę szerokiego frontu i pokonanie PiS w starciu wyborczym.

Na podstawie: fakt/PP

Fot. arch.PP

Facebook Comments