Nadchodzi hiperinflacja?! Tak źle nie było od 1989 roku

Eksperci nie mają wątpliwości. Dekompozycja gospodarki przez kolejne lockdown-y oraz wzrost cen wywołany przez rząd podwyżkami opłat i podatków napędza inflację. Spirala podwyżek dopiero się rozkręca.

Polska mimo pozornie dobrych wskaźników gospodarczych stoi nad przepaścią kryzysu. Lockdown-y które zniszczyły podstawy polskiej gospodarki czyli małe i średnie przedsiębiorstwa oraz lawina podwyżek podatków i opłat tworzy presję inflacyjną.

Ceny transportu, energii, wody, śmieci oraz absurdalne opłaty cukrowe czy emisyjne wpływają na wzrost cen we wszystkich działach gospodarki. Konsumenci odczuwają to przy każdej wizycie w markecie czy czytając rachunki.

Wzrost płacy minimalnej oraz 13-ta emerytura pozwalają zniwelować szok który wkrótce nadejdzie. Niekontrolowana spirala podwyżek wywołana przez kolejne opłaty i podatki napędza się już sama. Każda kolejna podwyżka powoduje setki innych a finalnie wzrost cen dla finalnych odbiorców produktów i usług.

Intensywność trzeciej fali epidemii spowodowała nie tylko utrzymanie wcześniejszych, ale także wprowadzenie nowych restrykcji. Szacujemy, że w pierwszym kwartale tego roku PKB skurczył się o 1,5 proc. r/r. W 2021 r. prognozujemy wzrost PKB o 4,5 proc., przy rosnących ryzykach w dół – napisano w raporcie bankier.pl.

Dane GUS potwierdzają przyspieszenie inflacji. W samym marcu inflacja wzrosła o prawie 1 procent liczona rok do roku. Ceny paliw wzrosły w ujęciu rocznym (7,6 proc.) po raz pierwszy od lutego 2020 r., notując jeden z najwyższych w historii wzrost w ujęciu miesięcznym (6,6 proc.).

Przed nami jeszcze w tym roku podwyżka opłat wodno-ściekowych. Wody Polskie poinformowały, że 94 proc. złożonych przez samorządy wniosków taryfowych zakłada podwyżki opłat. Ich skala w przypadku poszczególnych województw waha się od 11,9 proc. (śląskie) do 45,2 proc. (łódzkie). Prowadzone są także prace legislacyjne, które mają zezwolić firmom ciepłowniczym na uwzględnianie w taryfach lawinowo rosnących kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla (CO2). Należy się liczyć z wyraźnym wzrostem kosztów centralnego ogrzewania – uważają przedstawiciele banku Pekao.

Ekonomiści Pekao szacują, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła w marcu do ok. 3,9 proc. r/r z 3,7 proc. r/r w lutym. Niepokojące jest także tempo w jakim rośnie dług publiczny. Obecnie osiąga on 57,5 procent PKB (z 45,6 proc. w 2019 roku).

Niekorzystne zjawiska ekonomiczne przy bierności Rady Polityki Pieniężnej jest niepokojący. Na domiar złego rząd planuje kolejne absurdalne podatki i opłaty które wpłyną na wzrost cen produktów i usług. Są to np. opłata za opakowania plastikowe która w gastronomi wyniesie 1 złoty za każde opakowanie na wynos.

Na podstawie: bankier.pl/RPP/GUS/NBP/PP

Fot. ilust.

Facebook Comments