Karabinki „Grot” idą na wojnę… do sądu

Kontrakt na produkcję karabinków „Grot” przeznaczonych głównie dla Wojsk Obrony Terytorialnej podpisał Antoni Macierewicz. Miała to być nowoczesna broń ulubionej formacji byłego ministra. Liczne doniesienia wskazują na wady broni a nawet niebezpieczeństwo związane z jej używaniem.

Karabinki „Grot” produkowane przez Fabrykę Broni w Radomiu miał być nową polską konstrukcją dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Kontrakt podpisany przez Antoniego Macierewicza od początku budził kontrowersje. Oceny broni były skrajnie rozbierze.

Wobec narastającej fali krytyki i publikacji negatywnego raportu na temat tej broni wiceminister MON Wojciech Skurkiewicz zapowiedział pozwy sądowe wobec krytyków „Grota”.

Wiceminister Skurkiewicz podczas konferencji w Radomiu odniósł się do raportu opublikowanego przez Onet. Jest w nim sugestia, że karabinki mogą być niebezpieczne dla żołnierzy używających ich.

Sądową walkę z krytyką konstrukcji broni poparł też poseł Marek Suski (PiS). Krytyczne oceny broni nazwał on „atakiem na polski przemysł zbrojeniowy”.

Karabinki „Grot” miały szanse być eksportowane na Ukrainę gdzie planuje się zakup broni w standardach NATO. Po publikacjach nieprzychylnego raportu szansa ta może zostać zaprzepaszczona.

Kontrakt na zakup „Grotów” jest wart 500 milionów. Producent przyznaje pośrednio, że konstrukcja wymaga poprawek które są sukcesywnie wprowadzane do kolejnych wersji.

Póki co „Grot” wkracza do boju, tymczasem na salach sądowych.

W razie pozwu redakcja Portal-Polski prosi o przekazanie kilku egzemplarzy „Grot” do celów przygotowania swojej linii obrony…

 

Na podstawie: PP

fot.arch. PP

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.