Koniec budowy Nord Stream 2. Można zaczynać prawdziwą wojnę

Budowa Nord Stream 2 od początku groziła destabilizacją w centrum Europy. Bezpośrednia łączność energetyczna Rosji i Niemiec zostawia kraje Europy Wschodniej na marginesie energetycznym UE a tym samym bez pomocy sojuszników w razie ataku Rosji.

Eksperci otwarcie mówili, że budowa Nord Stream 2 może być przygotowaniami do całkowitej aneksji Ukrainy. Eliminacja roli tego kraju w transferze rosyjskiego gazu do UE powoduje jego marginalizację. Nord Stream 2 zapewnia niezakłócone transfery surowców do Niemiec nawet w razi wojny na Ukrainie. Niemcy niezależnie od sytuacji w Europie Wschodniej mają zapewniony dopływ surowców i zarobki wynikające z ich redystrybucji.

Pakt rosyjsko-niemiecki zapewnia Putinowi swobodę działania na terenie Ukrainy. Po działaniach militarnych kiedy to Rosja przeprowadziła pozorne przygotowania do ataku na Ukrainę, Putin zna już reakcję zachodu. Poza Wielką Brytanią żaden kraj NATO nie zdecydował się na wysłanie swoich wojsk na zagrożoną Ukrainę.

Putin znając bierność zachodu, mając poparcie Niemiec i czynią z Ukrainy państwo bez znaczenia gospodarczego może zacząć prawdziwe działania wojenne.

4 czerwca Prezydent Rosji Władimir Putin, przemawiając na Petersburskim Forum Ekonomicznym, poinformował, że pierwsza nitka gazociągu Nord Stream 2 jest gotowa, a Gazprom jest gotów wypełnić ją gazem. Spółka Nord Stream 2 AG, operator budowy gazociągu Nord Stream 2 potwierdziła, że połączono wszystkie odcinki pierwszej nitki gazociągu, technicznie kończąc jego budowę, wkrótce rozpoczną się prace w zakresie napełniania gazociągu.

Odcinek morski pierwszej nitki Nord Stream 2 jest technicznie ukończony. 4 czerwca zakończono układanie rur, morskie odcinki gazociągu układanego przez Rosję i Niemcy są ze sobą połączone. Od 11 czerwca rozpoczęły się prace rozruchowe i poprzedzające napełnienie gazociągu gazem – poinformował operator NS2.

Inwestycja dobiega końca a wraz z nią pozycja Ukrainy jako ważnego partnera UE. Zielone ludziki lub regularne formacje wojskowe mogą w każdej chwili „zniknąć” Ukrainę z mapy tak jak udało się to z Krymem bez reakcji i odpowiedzi zachodu.

Źródło: PP

fot. ilust. GD

Facebook Comments