Finanse & bussines

Koniec “chwilówek”? Chcą uratować Polaków przed pętlami zadłużenia

Instytucje pożyczkowe będą mogły udzielić tzw. chwilówki tylko tym osobom, które zostaną pozytywnie zweryfikowane pod względem zdolności kredytowej. Firmy, które nie udowodnią, że przy weryfikacji wiarygodności potencjalnego klienta wykazały się wystarczającą starannością, narażą się na poważne konsekwencje.

Serwis Prawo.pl przypomina, że tzw. Ustawa antylichwiarska ma chronić pożyczkobiorców i kredytobiorców przed koniecznością zwrotu zobowiązań nawet dwa razy wyższych niż kwota, którą zaciągnęli. Ma także zapobiec powstawaniu spirali zadłużenia, czyli spłacania kredytu kolejnymi kredytami oraz przekredytowaniu konsumentów. Ma ponadto wyeliminować z rynku te instytucje finansowe, które wykorzystują trudną sytuację i niewiedzę swoich klientów.

Przepisy, które wchodzą w życie 18 maja b.r. zobowiązują pożyczkodawcę do przeprowadzenia wnikliwej analizy zdolności kredytowej potencjalnego kredytobiorcy na podstawie danych udostępnianych przez wiarygodnych dostawców.

„Można przyjąć, że pozytywna ocena zdolności kredytowej jest obecnie kluczem do uzyskania zewnętrznego finansowania. Ustawodawca nie określił, czym tak właściwie jest ta pozytywna ocena, jednak wskazał poszczególne elementy, które są podstawą do jej wystawienia. Co ważne, tę ocenę samodzielnie wystawia instytucja pożyczkowa wobec klientów ubiegających się o finansowanie. Jej celem jest weryfikacja, na ile konsument jest zdolny do spłaty potencjalnego zobowiązania” – podkreśla w rozmowie z serwisem Prawo.pl Paweł Kunat, dyrektor sprzedaży w obszarze klienta strategicznego w ERIF Biurze Informacji Gospodarczej.

Ustawodawca wskazał, że za zaufanych dostawców można uznać w szczególności biura informacji gospodarczej lub Biuro Informacji Kredytowej. Ponieważ żadna baza nie ma kompletnych danych z całego rynku, wskazana jest weryfikacja u minimum dwóch dostawców informacji. Według Pawła Kunata z ERIF BIG ważne jest, aby oprócz rozległych baz mieli oni także renomę na rynku.

„To, co również istotne, to timing. Warto wysyłać zapytanie do dostawcy informacji w dniu składania przez klienta wniosku o pożyczkę. Niemniej trzeba mieć na uwadze też fakt, że sytuacja finansowa Polaków jest dość dynamiczna, a pełna odpowiedzialność za weryfikację pożyczkobiorcy spoczywa na instytucji udzielającej pożyczki” – podkreśla Paweł Kunat, cytowany przez serwis Prawo.pl.

r e k l a m a

Prawo.pl wyjaśnia, że w wypadku, gdy analiza danych pozyskanych od zaufanych dostawców jest niewystarczająca i instytucja pożyczkowa nie ma innych wiarygodnych danych, a także wówczas, gdy kwota pożyczki przekracza dwukrotność minimalnej pensji (obecnie w Polsce jest to 3490 zł brutto), to pożyczkodawca może wystawić ocenę zdolności kredytowej na podstawie oświadczenia o dochodach klienta.

Za udzielenie klientowi pożyczki z naruszeniem przepisów wynikających z tzw. Ustawy antylichwiarskiej, za naruszenia względem sposobu oceny zdolności kredytowej lub za udzielenie nierzetelnemu konsumentowi finansowania, pożyczkodawcy grożą sankcje. Najważniejsze to brak możliwości zbycia wierzytelności wynikającej z umowy, w której doszło do naruszeń oraz niemożność dochodzenia zwrotu pieniędzy od pożyczkobiorcy do momentu, aż ten nie spłaci wcześniejszego zobowiązania lub po jego wygaśnięciu. Za okres zakazu zbywania wierzytelności pożyczkobiorca nie może naliczać odsetek lub innych poza odsetkowych kosztów – informuje Prawo.pl.

Prawo.pl zauważa, że wprowadzone obecnie przepisy mogą spowodować, iż instytucje pożyczkowe w wielu wypadkach nie będą ryzykowały udzielania finansowania, co stworzy okazję do rozkwitu działalności firm z tzw. szarej strefy.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

fot. ilust.

Facebook Comments