„Król karpi” mieszka w Malborku [GALERIA]

Paweł Ślusarczyk to pasjonat i zawodowiec. Ogromne karpie go kochają a on kocha je łowić i wypuszczać.

Paweł Ślusarczyk z Malborka to specjalista od karpi. Jego kilkudziesięciokilogramowe okazy są powodem do dumy. Wędkarz umieszcza ich zdjęcia w sieci a następnie wypuszcza złowione okazy do wody. Miłość karpi i Pana Pawła wydaje się obopólna.

Karp może żyć nawet 20 lat. Przez wędkarzy uważany jest za rybę waleczną i przebiegłą. Nic dziwnego, może dorastać do 75 cm długości, choć rekordowe okazy miały nawet 110 cm. Do tego dodać trzeba, że może ważyć ponad 30 kg. W Polsce od XIII wieku są rybą hodowlaną.

Jestem wędkarzem od małolata. Moje zainteresowania skierowane są w kierunku wędkarstwa karpiowego. Zasiadki karpiowe, namioty, gadżety, karpiowa kuchnia itp., cały ten sprzęt, ta cała otoczka, to właśnie jest to, co mnie fascynuje w wędkarstwie karpiowym. Karpiarstwo to trudna dziedzina wędkarstwa wymagająca dużo sprzętu, wiedzy a przede wszystkim czasu i cierpliwości – przyznaje Paweł Ślusarczyk w rozmowie z malbork.naszemiasto.pl.

Paweł Ślusarczyk spędził niezliczone godziny na podglądaniu zwyczajów karpi. Aż w końcu pasja stała się pomysłem na własny biznes.

Założyłem firmę pod koniec 2018 r. Historia wydaje się krótka, ale decyzja zapadła po wielu zasiadkach karpiowych z przyjaciółmi, setkach przegadanych godzin nad wodą, przetestowaniu setek kilogramów kulek proteinowych. W końcu na jednej z takich wypraw padło bardzo proste słowo: „Zakładaj”. Nadzór nad firmą objął weterynarz i zacząłem produkcję – opowiada Paweł Ślusarczyk portalowi malbork.naszemiasto.pl.

W ten sposób pasja i miłość stała się sposobem na życie i biznes. Co najważniejsze Pan Paweł udowadnia swymi połowami skuteczność swoich receptur.

Lubię robić kulki proteinowe, po prostu się tym zaraziłem, cały ten proces „od miksu do kulki”, od ważenia mączek na miks, rozbijanie jaj, odmierzanie płynnych składników, rolowanie, aż po parowanie i pakowanie. Różnorodność aromatów, specyficzny zapach na linii produkcyjnej aż po sprzęt. Czuję wtedy, że moje hobby spełnia się od podstaw, od momentu, gdy nie ma nic, do chwili, gdy trzymam nad matą tego wymarzonego karpia 20 kg plus – śmieje się Paweł Ślusarczyk w rozmowie z malbork.naszemiasto.pl.

Sukcesy i porady pana Pawła można odnaleźć w sieci. Jego profil na instagramie śledzą setki wędkarzy.

Na podstawie: malbork.naszemiasto.pl

fot. za Optimal Baits

Facebook Comments