„Eksperyment warmińsko-mazurski” i co dalej z III falą? Jest plan rządu

Powrót do lockdown`u w województwie warmińsko-mazurskiej jest zapowiedzią co czeka niedługo całą Polskę. Rząd bawi się w politykę „kija i marchewki” na swój sposób. Daje marchewki by uzasadniać użycie kija.

Warmińsko-mazurskie to „poligon” na którym testuje się odporność społeczną oraz gospodarkę. Uzasadnieniem dla wprowadzenia lockdown`u w tym województwie ma być skala zarażeń w tym regonie. Niestety nie uzasadniają tego statystyki. Województwo warmińsko-mazurskie w ostaniach dniach utrzymuje się w środku statystyk zakażeń. Dużo więcej nowych przypadków kororonawirsa jest np. na Mazowszu czy Śląsku.

Mazowsze, Śląsk czy Pomoże to w odróżnieniu od Warmii i Mazur regiony o dużej aktywności społecznej. Wprowadzenie tam zaostrzonego lockdown`u spotkałoby się z protestami a nawet masowym buntem już nie tylko przedsiębiorców ale i całego społeczeństwa.

Z tych powodów rząd zaczyna swój plan kolejnego totalnego lockdown`u od Warmii i Mazur. Nie mają przesłanek w jawnych statystykach powołuje się przy tym na szczególnie częste występowanie w tym regionie tak zwanej angielskiej mutacji COVID.

Z nowy lockdown oczywiście obarcza się społeczeństwo oraz garstkę (w skali liczebności kraju) turystów którzy ruszyli na weekendowe wypady na narty.

W całym kraju lockdown będzie wprowadzany prawdopodobnie stopniowo, będzie to kolejny pełzający lockdown który na wiosnę doprowadzi do totalnego zamknięcia aktywności społecznej.

Prawdopodobne jest powtórzenie scenariusza z roku 2020 kiedy to odmrożenie nastąpiło dopiero w wakacje.

Wobec udanego eksperymentu w warminsko-mazurskim w ciągu najbliższych kilkunastu dni spodziewane są kolejne obostrzenia. Być może etapem pośrednim przed zamknięciem kraju będzie tak jak w roku 2020 podział kraju na strefy.

Na podstawie: PP/MZ

Fot.główne graf. PP, w tekście wykres za gov.pl

Facebook Comments