Katastrofalne mrozy w natarciu. Wojsko rusza na pomoc, wilki zaatakowały pod Bydgoszczą!

Największe mrozy w Polsce kosztowały życie wielu osób. Tysiące odmrożeń i odcięte od świata miejscowości. Na ratunek wysłano nawet czołgi!

Atak zimy i mrozu kosztował życie i zdrowie tysięcy Polaków. W samym Krakowie zanotowano ponad 600 odmrożeń, głównie nosów i uszu. Paraliż komunikacyjny wywołany opadami śniegu w Łodzi próbowano przełamać przy pomocy czołgów!

Tak wyglądała Polska 12 lutego 1929 roku. Był to największy atak mrozów i zimy w nowożytnej historii. Temperatury spadły do – 40 stopni a według czytelników „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” nawet do -50!

Prasa w całym kraju donosiła o rekordowo niskich temperaturach. W Krakowie zanotowano – 28 stopni Celsjusza co było najniższą temperaturą do roku 1870. W kilku miejscowościach zanotowano nawet – 40 stopni! W Rabce padł nieoficjalny rekord zimna w Polsce wynoszący – 45 stopni. – 40,4 zanotowano w Żywcu a w Olkuszu i Poroninie – 40,1 stopni Celsjusza.

Prasa donosiła o licznych przypadkach śmierci oraz odmrożeń.

„W sobotę rano chłop z miechowskiego powiatu wyjechał wraz z żoną furą do Krakowa. Gdy przybył na rynek, spostrzegł, że żona jego śpi w pozycji leżącej na furze. Zaczął ją budzić. Po chwili, gdy kobieta nie dawała znaków życia, zrozumiał, iż zamarzła na śmierć” – pisał w tym czasie „IKC”.

Wraz z mrozami rosła pokrywa śniegu. W Warszawie odnotowano 74 centymetry pokrywy śnieżnej. Odwołano zajęcia w szkołach. Stanął też cały transport publiczny w tym kolej. Do odkopywania składów pociągów użyto wojska. Czołgi odśnieżały torowiska.

Zamarzły też bałtyckie porty. Bałtyk został częściowo skuty lodem.

Anomalia zimy 1929 roku spowodowała też panikę wśród zwierząt. Jak donosi „IKC” Bydgoszcz zaatakowała wataha złożona z około 60 wilków! Wygłodniałe wilki próbowały wedrzeć się do obór z bydłem. Strzelanie do wilków nie przyniosło żadnych skutków – spłoszyło je dopiero zapalenie sterty słomy.

Siarczyste mrozy szybko też wyłączyły sieć wodnokanalizacyjną. Pękały rury a w mieszkaniach szybko robiło się zimno. Zatrzymana kolej nie mogła dostarczyć węgla do miast.

„300 żołnierzy uzbrojonych w kilofy i motyki, rozładuje 100 wagonów węgla na stacji towarowej, a samochody ciężarowe rozwiozą go po całej stolicy do miejskich składnic opałowych” – podawała wówczas „Polska Zbrojna”.

Oczywiście na tragedii chcieli wzbogacić się przestępcy. Jak donosi prasa z tego okresu; w Krakowie worki węglą które sprzedawano jako 50 kilogramowe w rzeczywistości ważyły 37 kilogramów.

Zapowiadane obecnie mrozy przekraczające – 20 stopni Celsjusza to tylko chwilowe załamanie a pokrywa śnieżna stabilizuje się. Zima 1929 roku nie prędko się powtórzy i póki co czołgi i żołnierze pozostaną w koszarach a nieliczne wilki w lesie.

Na podstawie: IKC/PZ/NAC.PP

fot. NAC za tvp.info.

fot. główne arch.PP

Facebook Comments