Niemcy mówią NIE, dla polskiej elektrowni atomowej!

Niemieccy politycy wzięli udział w demonstracji przeciw budowie elektrowni atomowej w Polsce. Kolejny protest w Niemczech odbył się na polskiej granicy.

Protest przeciw budowie w Polsce odbył się tym razem na rzece Odrze w okolicach Słubic. Poza aktywistami ekologicznymi wzięli w nim udział politycy partii Zieloni.

Protest niemieckich aktywistów wspierali także Polacy. Na demonstracji był aktywny między innymi Tomasz Anisko z polskiej partii Zielonych.

Chcemy z pomocą naszej akcji osiągnąć dwa cele: z jednej strony chcemy ostrzec przed zagrożeniami dla ludzi płynącymi z budowy nowych elektrowni jądrowych, niezależnie od tego, czy mieszkają oni w Polsce czy Niemczech, z drugiej strony chcemy wesprzeć naszych polskich kolegów w ich walce przeciwko budowie elektrowni jądrowych – powiedziała Anna Emmendorfer, której słowa przytacza portal MOZ.de.

Padły też jasne deklaracje polityczne w sprawie polskiej elektrowni atomowej.

Jeśli Zieloni wejdą do rządu federalnego, będziemy się domagać od rządu polskiego, aby Niemcy zostały wzięte pod uwagę w jego planach i projekt elektrowni został najlepiej całkowicie zatrzymany – oświadczyła Emmendorfer.

Niemcy którzy sami posiadają elektrownie atomowe i węglowe często ingerują w polską politykę energetyczną. Spór z Czechami o elektrownię Turów także jest prowadzony i wspierany przez aktywistów z niemieckich fundacji „ekologicznych”.

Demonstracje nasilają się wraz z konkretyzacją polskich planów budowy elektrowni atomowych. Poza zaawansowanymi pracami rządu także dwaj prywatni inwestorzy rozważają zaangażowanie w budowę elektrowni atomowych w Polsce.

Źródła: moz.de/pp

fot. ilust.

Facebook Comments