Niemcy oburzeni planami wydobycia złóż ropy przez Polskę
Odkrycie dużych złóż ropy na polskich wodach terytorialnych na Bałtyku wywołało niepokój w Niemczech. Niemieckie organizacje i rząd Meklemburgii już rozpoczęły protesty przeciwko planom wydobycia surowca z dna Bałtyku.
Niemieckie organizacje pozarządowe oraz rząd landu Meklemburgii graniczącego z Polską rozpoczęły masową akcje medialną przeciwko planom wydobycia ropy z dna Bałtyku w obrębie polskich wód terytorialnych.
Skoordynowana akcja Niemców w których interesie leży zubożenie energetyczne Polski i uzależnienie jej od zasobów niemieckich została zorganizowana w chwili ogłoszenia planów wydobyci surowca.
W proteście uczestniczą m.in. organizacja turystyczna alarmująca o możliwym pogorszeniu walorów turystycznych wybrzeży Bałtyku. Co ciekawe organizacji tej nie przeszkadzają niemieckie platformy wiertnicze oraz wielkie farmy wiatrowe budowane na morzu.
Szczególnie ostro na temat polskich planów wydobycia ropy wypowiedział się rząd Meklemburgii. Według władz tego landu, polskie polany świadczą o przestarzałym podejściu do energetyki i zagrażają celom polityki klimatycznej.
Rząd 13 grudnia nie odpowiada póki co na skandaliczne głosy z Niemiec mające na celu ingerencję w polską politykę energetyczną.
Kolejne protesty planują niemieckie organizacje ekologiczne wspierane finansowo przez Rosję.
Wkrótce na temat polskich złóż wypowiedzieć ma się także Bruksela. Jak podkreślają eksperci głos Brukseli będzie tożsamy z głosem Berlina utrzymując narrację o celach klimatycznych i zielonym ładzie.
Wyjściem z patowej sytuacji może być przekazanie koncesji wydobywczych na złożach niedaleko Świnoujścia dla Niemiec… najlepiej nieodpłatne.
źródło; pp
fot. ilust.

