Pandemia powierzchni biurowych? Biurowce po nowemu

Biura przyszłości powinny być bezpieczne, cechować się wysoką jakością i elastycznością, które umożliwiają adaptację do zmieniających się potrzeb najemców oraz dbałością o ekologię – mówiła Beata Osiecka, prezes zarządu Kinnarps Polska podczas debaty „Biurowce przyszłości – jak je projektować i nimi zarządzać”, która odbyła się 23 września w Centrum Prasowym PAP.

Pandemia miała znaczący wpływ na rynek najmu powierzchni biurowych, a jej konsekwencje w postaci pracy zdalnej i hybrydowej są widoczne do dziś – zwracali uwagę uczestnicy debaty zorganizowanej przez PAP Biznes we współpracy z BNP Paribas Real Estate Poland oraz Kinnarps Polska.

„Ten okres dla rynku biurowego był dosyć trudny – i dla pracodawców, i dla wynajmujących. Podczas lockdownu pracownicy zaczęli wykonywać swoje obowiązki zdalnie. Do tej pory ok. 70 proc. firm pracuje w tej formie” – oceniła Katarzyna Pankiewicz, dyrektor ds. wynajmu w Golden Star Group.

Według niej przez wiele miesięcy obostrzeń pandemicznych wielu pracowników przyzwyczaiło się do pracy zdalnej i w obecnej sytuacji wszystkie działy HR zastanawiają się, jak będzie wyglądał ich powrót do biur. Katarzyna Pankiewicz wskazała, że z wielu światowych raportów wynika, iż trwałą zmianą, jaka nastąpi w tej dziedzinie, będzie praca hybrydowa.

„Zmiany związane z okresem pandemii powoli zmieniają też rynek biurowy. Wszystkie procesy decyzyjne zaczęły się wydłużać. Negocjacje z najemcami obecnie są trudniejsze, nie tylko dlatego, że są dłuższe, ale też klienci proszą o przygotowanie projektu biura w dwóch wariantach: typowym i hybrydowym. Proces negocjacyjny trwa obecnie ok. roku, gdy wcześniej nie przekraczał 6 miesięcy”- wyjaśniła dyrektor ds. wynajmu w Golden Star Group.

„Mamy obecnie sytuację, która przypomina próbę uchwycenia ptaka w locie. Pandemia się jeszcze nie skończyła, a pracodawcy zastanawiają, jaką formę pracy zastosować w najbliższej przyszłości. Choć niektóre firmy wróciły do biur, to jednak przez cały czas zmieniają swoje podejście do środowiska pracy i cały czas uaktualniają swoje strategie, jak to środowisko ma wyglądać” – wskazywała Beata Osiecka, prezes zarządu Kinnarps Polska.

Beata Osiecka potwierdziła, że pandemia była szokiem dla sektora powierzchni biurowych i bardzo przyspieszyła procesy, które były widoczne już wcześniej. „Praca zdalna już istniała przed pandemią, choć w dużo mniejszym wymiarze. Spodziewaliśmy się więc, że tego typu zmiany nastąpią, ale nie spodziewaliśmy się, że tak przyspieszą. Większość procesów nawet o siedem lat” – zaznaczyła. „I stąd bierze się niepokój wśród użytkowników powierzchni biurowych i długie sprawdzanie, do czego biura będą ostatecznie potrzebne” – dodała.

„Rynek biurowy nie zmienił się, jeśli chodzi o wartość metrów kwadratowych. Dzisiaj mamy ponad sześć mln m kw. powierzchni biurowej w samej Warszawie oraz również około sześciu milionów m kw. w miastach regionalnych. Zgodzę się, że jest dziś mniejszy popyt na biura, ale jest spowodowany głównie tym, że podczas pandemii firmom było ciężko podjąć decyzje, co dalej robić z biurami. Obecnie firmy wznawiają procesy dotyczące wynajmu biur, a część firm nadal opracowuje modele hybrydowe i zastanawia się, w jakiej formule je wprowadzić” – mówił Mikołaj Laskowski, dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

„Ale już dziś widzimy trend wzrostowy. Firmy przeanalizowały swoją sytuację. Podejmują decyzje co do ewentualnego pozostania w bieżących lokalizacjach czy relokacji swoich siedzib. Za kolejne 12 miesięcy będziemy mieli zupełnie inna sytuację” – zapowiedział dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

Uczestnicy debaty byli zgodni, że system hybrydowy stanie się nowym modelem pracy biurowej.

„Czeka nas zmiana, będziemy mieli nową formę biur, ale należy podkreślać, że model pracy hybrydowej nie istnieje bez biura. Ten model będzie udoskonalany i lepiej opracowany, a firmy jak i my wszyscy się do niego dopasujemy”- zwracał uwagę Mikołaj Laskowski. „Biura pozostaną i są bardzo ważnym elementem codzienności pracodawców i pracowników. Jestem zdania, że biuro to nie dom, a dom to nie biuro. To, co wypracowaliśmy przez ostatnie 25 lat jako pracodawcy – wszystkie programy scalania firmy, wartości, jakie każda firma posiada, nasze zespoły, które się integrowały przez wiele lat – nie możemy o tym zapominać i tego zaprzepaścić” – zaznaczył.

„Pandemia uwidoczniła, że można pracować w domu, ale z drugiej strony pokazała, że biura są potrzebne przynajmniej dla znacznej większości organizacji. Choćby w aspekcie dobrego samopoczucia pracowników, którzy potrzebują spotkań w biurze, gdyż tam jest ich społeczność. I żadne spotkania online nie zastąpią w pełni jakości spotkań bezpośrednich z klientami, współpracownikami. Po pandemii ludzie czują się wyizolowani, nie mają poczucia przynależności do większego zespołu. Przychodzenie do biura jest więc również potrzebą emocjonalną i psychologiczną” – uznała Beata Osiecka.

Paneliści mówili również o tym, że elastyczność w planowaniu i zarządzaniu biurami będzie jednym z głównych trendów tego rynku w najbliższych latach.

„Myślę, że każda przestrzeń biurowa znajdzie swojego nabywcę i zostanie zagospodarowana. Zmieniamy przede wszystkim proporcje funkcji w biurze i to jest znacząca zmiana. Słowo >>elastyczność<< jest kluczem od ubiegłego roku we wszystkich aspektach, jeśli chodzi o powierzchnię biurową” – wskazywał dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych BNP Paribas Real Estate Poland. „Musimy się dziś przyzwyczaić i pogodzić z tym, że miejsce pracy w rozumieniu biurko i moja przestrzeń, zmieni się na miejsce, gdzie będę się spotykał nieco rzadziej z moimi kolegami i koleżankami z pracy. Prawdopodobnie nie będę miał swojego biurka, a będą to tzw. biurka rotacyjne, tzn. kiedy jest wolne, to przy nim pracuję, mam miejsce na swoje dokumenty, a pozostała ich część jest w formie elektronicznej. To jest trend, który przynajmniej od 10 lat jest w Polsce widoczny, a w związku z pandemią zapewne przyspieszy” – uzupełnił.

Według niego również transakcje prowadzone w ostatnim roku przez BNB Paribas Real Estate Poland potwierdzają tendencję, że niekoniecznie pandemia wpłynie na pomniejszenie powierzchni biurowej, ale z pewnością zmienią się jej funkcje.

„W przestrzeni pracy widać cztery podstawowe trendy. Pierwszy to jest bezpieczeństwo. Po pandemii wszyscy pracodawcy uważają, że sytuacja może się powtórzyć i ich zadaniem jest stworzyć takie środowisko pracy, które będzie bezpieczne” – mówiła prezes zarządu Kinnarps Polska. „Druga rzecz to elastyczność – biura muszą być łatwo adaptowalne do nowych zmieniających się potrzeb. Trzeci aspekt to jakość. Biura powinny być bardziej atrakcyjne niż praca w domu, chodzi tu o ergonomię, o tzw. well-being, o możliwość pracy w skupieniu, przeprowadzenia spotkań. Czwarty trend to dbałość o zrównoważony rozwój, odpowiedzialność za środowisko naturalne. To są obecnie kluczowe aspekty biur, których już nie można zignorować” – podsumowała Beata Osiecka.

Źródło: pap-mediaroom

fot. ilust./wideo: tamże

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.