Były ksiądz Paweł K. trafi do Gostynina? Opinia o pedofilu druzgocąca

We wrocławskim sądzie czeka na rozpatrzenie wniosek o uznanie byłego księdza Pawła Kani za osobę stwarzającą zagrożenie. Były duchowny kończy odbywanie kary 22 września ale pedofil może nie ujrzeć wolności.

Paweł Kania, były ksiądz o którym było głośno po reportażu „Tylko nie mów nikomu” 22 września kończy swój wyrok za pedofilię. Mimo końca wyroku może on pozostać w odosobnieniu.

Decyzją dyrekcji Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu jest on nadal uznawany za osobę niebezpieczną. Do sądu we Wrocławiu trafił wniosek o skierowanie byłego księdza do ośrodka w Gostyninie utworzonego dla szczególnie niebezpiecznych przestępców, głównie seksualnych.

Rozpatrując wniosek dyrekcji więzienia sąd będzie opierał się na ekspertyzach biegłych; psychologa, psychiatry i seksuologa.

Duchowny skazany za czyny pedofilskie wobec trzech chłopców może trafić na czas nieokreślony do ośrodka w Gostyninie lub może być na niego nałożony dozór policji.

Opinia została złożona przez biegłych 13 maja 2021 r., jej odpisy doręczono uczestnikom postępowania. W sprawie nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy – informuje Onet biuro prasowe Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Sprawa Kani przyczyniła się także do posądzenie biskupów o ukrywanie pedofilii w kościele.

Źródło: onet/pp

Fot. ilust.

Facebook Comments