Pielęgniarki wyszły na ulicę. Upokorzenie protestujących pod kancelarii premiera!
W Warszawie rozpoczął się strajk generalny pielęgniarek i położnych. Rządowe służby nie wpuściły protestujących do budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów gdzie chciały one złożyć swoje postulaty.
Rozpoczął się generalny strajk pielęgniarek i położnych. Kobiety tłumnie zebrały się pod budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Mimo pokojowych zamiarów i chęci przekazania swoich postulatów premierowi Tuskowi, nie wpuszczono ich nawet do biura podawczego.
Pielęgniarki odebrały to jako upokorzenie i ignorowanie przez rząd premiera Tuska postulatów społecznych.
Protestujące domagają się ustalenia płac minimalnych w służbie zdrowia oraz uzależnienie ich od kwalifikacji pracowników. Do tej poru wielu dyrektorów placówek medycznych nie uznaje szkleń i kwalifikacji pielęgniarek, uzależniając wynagrodzenie tylko od zajmowanego stanowiska.
Ponadto pielęgniarki i położne zwracają uwagę na brak młodych kadr i starzenie się tej ważnej grupy zawodowej.
Średnia wieku w szpitalu, w którym pracuję, to 50 lat. Przyszłam tu powiedzieć, że się boję – o siebie, ale także o swoich pacjentów. – mówi jedna z protestujących.
Pielęgniarki czują się upokorzone. Premier Donald Tusk, mimo że przebywał w budynku nie wyszedł do nich. Ponadto służby rządowe zabroniły protestującym wejście do budynku w celu złożenia swoich postulatów w biurze podawczym kancelarii.
Źródło: pp
fot. ilust.

