„Praca w Polsce dla Polaków”. Demonstracja w obronie miejsc pracy

„Praca w Polsce dla Polaków” to hasło białostockiego marszu w obronie miejsc pracy. Marsz zaplanowany w Białymstoku musiał być odwołany z powodu zbyt dużej ilości demonstrantów.

Marsz „Praca w Polsce dla Polaków” został zgłoszony i zaplanowany na 1 maja. Z uwagi na ograniczenia pandemiczne miało w nim wziąć udział 5 osób. Na demonstrację przyszło ponad 100 osób. Ilość protestantów dała pretekst do rozwiązania zgromadzenia przez urzędników białostockiego Urzędu Miasta.

Przybyli na miejsce demonstranci mieli ze sobą transparenty z hasłami: „Praca w Polsce dla Polaków” i „Chcemy godnej pracy w Polsce”.

Mimo decyzji władz, część protestujących chciało kontynuować demonstrację. Uniemożliwiła to policja.

Wydarzenie cieszy się bardzo dużą popularnością w sieciach społecznościowych. Organizatorzy opublikowali swoje oświadczenie w internecie. Odnoszą się oni nie tylko do problemu Ukraińców ale także coraz liczniejszych imigrantów z Afryki i Azji.

Napływ obcokrajowców na nasze ziemie przybiera na sile. Na Podlasiu oprócz imigrantów z Ukrainy możemy zaobserwować rosnącą liczbę przybyszów z Azji oraz Afryki. Często dochodzi do sytuacji podmieniania polskich pracowników na obcokrajowców – twierdzą organizatorzy wydarzenia. Imigracja odbija się przede wszystkim na pensjach, które stale się zmniejszają a w 'najlepszym' przypadku wcale nie rosną. Pracodawcy wykorzystują także obecną sytuację epidemiczną, dyktując rodakom najgorsze warunki pracy, od umów śmieciowych po darmowe nadgodziny. Wszystkie te czynniki wpływają na emigrację naszych rodaków na obczyznę – tłumaczą organizatorzy.

Organizatorzy marszu oraz zwolennicy obrony polskich miejsc pracy zapowiadają kolejne demonstracje w różnych miastach kraju.

Na podstawie: FB/PP

fot. ilust.

Facebook Comments