Proboszcz postawił fotowoltaiczne krzyże. Profanacja czy znak czasu?

Wierni są podzieleni, internet zawrzał. Na jednym z kaszubskich kościołów pojawiły się krzyże z paneli fotowoltaicznych.

Dzięki dotacji z Unii Europejskiej fotowoltaika stała się jednym z najpopularniejszych haseł pojawiających się w internecie. Tysiące ogłoszeń zachwalających inwestycję w tą branżę zalewa sieć. Złoty interes i brak rachunków za prąd kuszą.

Nowa moda dotarła także do Kościoła. Proboszcz jednej z parafii na Kaszubach poszedł o krok dalej. Nie tylko zainstalował na dachu kościoła panele fotowoltaiczne ale postanowił z nich zrobić krzyże.

Połączenie biznesu i Kościoła nigdy nie było mile widziane. Boleśnie o tym świadczą komentarze internautów.

„Matki Boskiej Fotowoltaicznej”, tak internauci ochrzcili parafię. Jak się okazało, na dziwaczny pomysł nie wpadł sam proboszcz parafii. Ksiądz przed zainstalowaniem paneli musiał prosić o zgodę kurię i swojego zwierzchnika, biskupa diecezji pelplińskiej. Ksiądz biskup wyraził zgodę na inwestycję stawiając warunek, że panele mają tworzyć znak krzyża!

Nie udało się stworzyć układu z jednym krzyżem więc na dachu powstała cała Golgota.

Koszt instalacji kilkudziesięciu paneli fotowoltaicznych został sfinansowany ze zbiórki przeprowadzonej przez proboszcza, który po mszy, w ogłoszeniach duszpasterskich podawał numer konta, na które można wpłacać datki tytułem: “na cele kultu religijnego – na pokrycie kosztów instalacji fotowoltaicznej”.

Parafianie są podzieleni co do oceny powstałej instalacji biznesowo-artystycznio-religijenej. O ile nikt nie wyrażał sprzeciwu wobec możliwości zamontowania paneli na dachu budynku to już ich forma wielu razi.

Ja rozumiem rachunki i nowoczesność. Ale „prąd z Jezusa”, symboli naszej wiary, nie podoba mi się. – mówi jedna z parafianek zastrzegając sobie anonimowość.

Mi to nie przeszkadza. Ale cieszę się, że nie muszę tego oglądać. Z mojego okna nie widać tego – komentuje mieszkanka miejscowości.

Zapłaciliśmy za to, zarabia parafia a wymyślił biskup. Trochę to chyba nie tak. – stwierdza Pan Andrzej, mieszkaniec pobliskiej wsi.

Na podstawie: TT/PP

fot.twitter.com

Facebook Comments