Pułapka emerytalna. Polaków wkrótce czeka praca do śmierci?

Ekspertyzy i eksperci nie pozostawiają złudzeń. Wkrótce do osiągnięcia „godnej emerytury” będzie potrzebna praca… do śmierci. Prezes ZUS prognozuję konieczność pracy do 80 roku życia.

Rynek pracy nie pozostawia złudzeń. Utrzymanie obecnego wieku emerytalnego jest niemożliwe lub oznaczać musi emeryturę poniżej minimum socjalnego. Sami eksperci ZUS zachęcają do pracy mimo osiągnięcia wieku emerytalnego. Skłaniać mają do tego specjalne programy aktywizacyjne oraz dodatki.

Już dziś emeryturę zaczyna nazywać się „uprawnieniem”. Oznacza to, że świadczenie nie jest zasługą ustawowych lat pracy czy wieku ale rodzajem przywileju.

Sami obywatele coraz częściej odkładają swoje przejście na emeryturę mimo nabycia do niej praw. Wynika to z kwot jakie ZUS wylicza na przyszłą emeryturę. W 2017 r. 88,3 proc. osób przeszło na emeryturę natychmiast po osiągnięciu wieku emerytalnego, z kolei 7,7 proc. w ciągu roku, natomiast 4 proc. odczekało co najmniej rok od nabycia uprawnień. Jednakże już w 2020 r. można zauważyć, że liczba osób chętnych przechodzić na emeryturę od razu po osiągnięciu odpowiedniego wieku. 62,4 proc. osób przeszło na emeryturę dokładnie w wieku emerytalnym, a 24,7 proc. w ciągu mniej niż roku od jego osiągnięcia, natomiast 12,9 proc. co najmniej rok po nabyciu uprawnień.

Sama prezes ZUS nie pozostawia złudzeń w tej kwestii.

W tej chwili wiek emerytalny dla kobiet to 60 lat, dla mężczyzn 65. Ale już wkrótce wszystko może się zmienić i na emeryturę będziemy przechodzili po osiągnięciu 70 lub nawet 80 lat.

Przejście na emeryturę w wieku 80 lat jest daleko za granicą średniego wieku jakiego dożywają Polacy. Słowa prezes Uścińskiej oznaczają, że już wkrótce czeka Polaków praca do śmierci. Granica „godnej emerytury” znajdzie się bowiem poza średnią długością życia w Polsce.

Na podstawie: ZUS/PP

Fot. ilustracyjne GD

Facebook Comments