Roksa.pl już za kratami. Kolejne portale na celowniku, wiemy jakie…

Zgodnie z doniesieniami naszych reporterów, zamknięcie portalu roksa.pl było związane z akcją policji. W wyniku akcji policji zatrzymano już 11 osób a zarzuty opiewają na kwotę 40 milionów złotych.

27 listopada nasi reporterzy pisali o przyczynach zniknięcia portalu roksa.pl. Jak się okazało ustalenia Portalu Polskiego potwierdziła sama policja.

Zamknięcie serwisu Roksa.pl to wynik śledztwa w sprawie ułatwiania prostytucji. Policjanci zatrzymali 11 osób, zatrudnionych przez małopolską firmę.

W komunikacie wydanym przez białostocką policję można przeczytać, że potencjalny dochód grupy został oszacowany na 40 mln złotych. Śledczy ustalili, że za każde zamieszczone ogłoszenie pobierana była opłata wysokości 50 zł. W 15-letniej historii roksa.pl tych ogłoszeń było dobre kilkanaście tysięcy… miesięcznie. Tym samym właściciel oraz pracownicy firmy prowadzącej Roksę uczynili sobie z przestępstwa kuplerstwa stałe źródło dochodu.

Wśród zatrzymanych jest 43-letni właściciel firmy i jego 39-letni brat. Im postawiono dodatkowo zarzuty założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, czerpiącą dochody z kuplerstwa. Ponadto policjanci przeszukali 20 pomieszczeń.

Roska.pl była jednym z największych i najstarszych portali tego typu. Mimo ponad 15 lat działalność dopiero teraz doszło do zamknięcia portalu. Wskazuje to na odgórny nakaz walki z tego typu przestępczością.

Największy portal erotyczny w Polsce zamknięty! Komentarze i przyczyny

W polskim internecie działa jeszcze wiele tego typu portali. Mimo, że sprawiają one wrażenie portali erotyczno-społecznościowych ich działanie oparte jest na wpłatach użytkowników a główną część anonsów stanowią ogłoszenia prostytutek co pozwoli postawić im takie same zarzuty jak w wypadku roska.pl.

Źródło: PP/policja

fot. ilust.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.