21 lat temu Jan Paweł II ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Więcej pytań niż odpowiedzi

26 czerwca 2000 roku stało się to na co czekał cały Kościół. Jan Paweł II ujawnił treść trzeciej tajemnicy fatimskiej. Okazuje się, że do dziś nie ma ona swojego epilogu.

26 czerwca 2000 roku Jan Paweł II który uważał swoje ocalenie z zamachu opiece Matki Boskiej Fatimskiej ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Orędzie Matki Bożej zawarte w nim dotyczyło przyszłości Kościoła.

Jak pisze Ojciec Święty, Jan Paweł II w swym liście do „Czcigodnej Siostry Marii Łucji”, zostałem wysłany, „aby zadać kilka pytań dotyczących interpretacji ´trzeciej części tajemnicy fatimskiej´”. Chociaż s. Łucja stwierdziła, że ” jej została jedynie powierzona wizja, której interpretacja należy do Kościoła”, wydawało się rzeczą pożyteczną sprawdzić, czego doświadczyła i co odczuła wraz z innymi świadkami objawień.

Spotkanie Jana Pawła II z s. Łucją było niesamowite. Mimo, że sama Łucja odżegnywała się od interpretacji objawień Jan Paweł II zdawał się na jej ocenę. Łucja pytana przez samego papieża czy „posiać w bieli” z orędzia fatimskiego to papież odpowiadała że tak. Jenak czy to Jan Paweł II były wątpliwości.

Katolicy czekający na trzecie orędzie fatimskie jako znak nowej drogi Kościoła mogli poczuć się zawiedzeni. Kongregacja Nauki Wiary zajmowała się przygotowaniami do opublikowania tekstu trzeciej części tajemnicy fatimskiej. Spotkała się tu jednak z zasadniczymi problemami.

Dokument został podpisany 6 sierpnia 2000 r. a zaprezentowany prasie 5 września br. był rozczarowaniem dla wielu. Utożsamia się ja z zamachem na Jana Pawła II. Jednak jej dosłowna treść dotyczy zabójstwa z udziałem wojska.

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: 'coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim’ Biskupa odzianego w Biel 'mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty’. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

21 lat po ujawnieniu treści objawień fatimskich wciąż nie znajdują one jednoznacznego wyjaśnienia. Świat katolicki jest podzielony czy trzecia tajemnica fatimska dotyczyła zamachu na Jana Pawła II czy jej wypełnienie dopiero nas czeka.

Źródło: PP

fot. ilust.

Facebook Comments