To nie UFO, to NASA

W drugim dniu III edycji organizowanego przez Polską Agencję Prasową konkursu dla internautów #FakeHunter Challenge, którego celem jest demaskowanie fake newsów. Zmaganiom konkursowym towarzyszy cykl spotkań z naukowcami, lekarzami i specjalistami. Jednym z gości był Artur Chmielewski, inżynier pracujący dla NASA.

Zdaniem naukowca, nieprawdziwe informacje mogą być wynikiem fałszerstw, motywowanych najczęściej względami finansowymi. Zauważył też, że w USA dużo fake newsów, np. przeciwko szczepionkom, podawanych jest przez Rosjan.

Odnosząc się do teorii spiskowych na temat UFO, ocenił, że jest to wynik niewiedzy w zetknięciu ze sprzętem, jakiego agencja używa do badań prowadzonych zwykle w Teksasie.

„Robimy (w NASA) jakiś test i ten test jest źle interpretowany – podkreślił naukowiec. – Testujemy dużo nowych technologii, które wysyłamy na balonach stratosferycznych, lecących na wysokość 100 km. To już jest uważane za początek przestrzeni kosmicznej, koniec atmosfery Ziemi. I tam sprawdzamy, jak to się zachowuje prawie w próżni i bez powietrza” – wyjaśnił.

Dodał, że balon jest zbudowany ze specjalnego materiału, który jest zwykle złoty albo srebrny, przypominając srebrną kulę. Gdy już doleci do wysokości 100 km, a naukowcy zbiorą potrzebne im dane, z balonu uchodzi hel i zaczyna spadać.

„A jak coś było kulą, a teraz ja wypuściłem trochę helu z tego, to jak to wygląda? Właśnie jak taki spodek. A ponieważ jest trochę wiatru, to ten spodek tak dziwnie spada (kołysząc się na boki)” – powiedział Chmielewski.

Według relacji naukowca, balon jest następnie zabierany przez ciężarówkę NASA z „pola kukurydzy”, co również wzbudza podejrzenia. „Tak powstaje teoria spiskowa” – podkreślił.

Inne przykłady fake newsów, o których opowiedział Inżynier NASA, są efektem celowego działania, jak rewelacje dotyczące życia na Księżycu lub rzekomy apel polskich lekarzy, aby nie nosić maseczek w czasie pandemii.

„Była taka informacja, że 600 lekarzy w Polsce powiedziało, iż noszenie maseczek przyczynia się do szerzenia pandemii. Ja to sprawdziłem, bo to jest najważniejsze, żeby sprawdzić coś, zanim podasz (…) I okazuje się, że taka niby petycja była od polskich lekarzy i czeskich. W każdym kraju rzekomo 600 lekarzy wypowiedziało się, żeby nie nosić maseczek. Ja zacząłem śledzić, skąd to się wzięło i trafiłem na Australię. W Australii jest taka strona internetowa, gdzie takie rzeczy są fabrykowane” – powiedział naukowiec.

Dodał, że na ten stronie były również fake newsy odnośnie NASA. Dało mu to możliwość prześledzenia „sprytnego” – w ocenie Chmielewskiego – mechanizmu ich powstawania. Jedna z publikacji zawierała fałszywą wiadomość, że NASA odkryła życie na księżycu Jowisza – Europie.

„Oni nie robią tego w ten sposób, że mówią: spotkałem kosmitę i rozmawiałem z nim i facet miał cztery oczy. (…) Oni to bardzo mądrze robią. Zaczynają od czegoś, co jest absolutnie prawdą i nawet na dole artykułu dodają bibliografię. To zaczyna się bardzo naukowo, jest bibliografia, cytują wypowiedzi a na końcu jest kłamstwo” – wyjaśnił naukowiec.

Zauważył, że wciąż żywe są także największe teorie spiskowe, jak ta, że NASA nie wylądowała na Księżycu, czego dowodem ma być brak gwiazd na nagraniu. Jednak zdaniem Chmielewskiego zdecydowaną większość fake newsów na temat Kosmosu można by wyeliminować przy powszechnej znajomości fizyki i matematyki.

„Nie widać gwiazd także w ciągu dnia na Ziemi, dlatego że jesteśmy oślepieni. Gwiazdy są na niebie cały czas, nie widzimy ich, bo jesteśmy oślepieni, wszystko inne ma większy kontrast. Podobnie gdy widzimy skafander (astronauty) i jesteśmy oślepieni tym białym skafandrem, to nie widać gwiazd, bo nie ma takiego kontrastu” – wyjaśnił.

W ocenie Chmielewskiego, aby uchronić się przed fake newsami powinniśmy być ostrożni, jeśli „coś wygląda niesamowicie fantastycznie”. Mówił też o posiłkowaniu się serwisami służącymi weryfikacji treści.

 

Na podstawie: pap-mediaroom

fot. ilust.

Facebook Comments