Ukraińskie gangi w polskich szkołach?! Rodzice zaniepokojeni

W polskich szkołach pojawiło się nowe zjawisko. Dzieci imigrantów zarobkowych z Ukrainy tworzą swoją własną społeczność. Brak integracji i konflikty z polskimi dziećmi staje się faktem w wielu szkołach podstawowych.

Napływ imigrantów zarobkowych z Ukrainy spowodował duże zmiany demograficzne w Polsce. Jednolity narodowościowo kraj zmienił się w otwartą przystań dla ludzi szukających pracy i lepszego życia ze wschodu.

Polityka otwartości i tolerancji tworzy w Polsce dogodny klimat do osiedlania się. Wielu imigrantów z Ukrainy osiedla się w Polsce na stałe, sprowadzając rodziny lub zakładając je w Polsce.

Siłą rzeczy ukraińskie dzieci trafiają do polskich szkół. Niestety unaoczniło się tu niebezpieczne zjawisko. Ukraińskie dzieci niechętnie asymilują się z polskimi uczniami. Jeśli w danej szkole czy nawet klasie jest kilkoro uczniów z Ukrainy, tworzą oni zamkniętą społeczność. Rozmawiają ze sobą po rosyjsku lub ukraińsku i czas spędzają w swoim gronie.

Takie zachowanie prowadzi często do sytuacji konfliktowych.

Także na placach zabaw czy osiedlach ukraińskie dzieci tworzą swoje „gangi”. Spędzają czas w swoim zamkniętym gronie separując się od kontaktów z polskimi dziećmi.

Zjawisko takie występuje w wielu szkołach co niepokoi rodziców.

U nas w klasie (4 kl. szk. Podstawowej – red.) jest trzech chłopaków. Uczą się słabo a ze sobą mówią tylko po ukraińsku. Nie było jeszcze jakiś większych zatargów ale dziwię się, że tolerują to nauczyciele. Nie ma integracji i nie chcą oni wchodzić w relacje z polskimi uczniami. – skarży się Pani Anna z Warszawy.

Są też bardziej niepokojące głosy.

Teraz jest to mały problem. Oni są mali, to nowe rzeczy. Ale gdy oni podrosną będzie jak w Niemczech z Turkami i innymi. Stworzą swoje zamknięte gangi i będą terroryzować rdzennych mieszkańców. – stwierdza Pan Witold z Przemyśla.

Nie brakuje także głosów odnoszących się do trudnej historii stosunków narodowościowych Polski i Ukrainy w XX wieku.

Ich jest teraz mało. Ale mają dzieci i te dzieci nawet urodzone tu są wychowywane na Ukraińców. Mam na myśli wrodzoną niechęć do nas, Polaków. Teraz oni są mili, wtedy też byli (w czasach II RP. – red.) a co będzie gdy tylko tyko nadzieje chwila słabości? Znów nas będą mordować jak na Wołyniu? – pyta Pan Wiesław z Białegostoku.

Obecnie mniejszość ukraińską w Polsce szacuje się na mniej niż milion. Nasila się jednak tendencja do stałego osadnictwa w Polsce. W grupie społecznej imigrantów ze wschodu występuje także większa dzietność niż wśród Polaków co może wskazywać na niebezpieczne trendy demograficzne w przyszłości.

Źródło:PP

fot.ilust.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.