Za brak maseczki utrata prawa jazdy. Niespodzianka dla kierowców.

Od początku tygodnia działają drakońskie przepisy dotyczące maseczek. Kierowca który jej nie będzie posiadał nie tylko otrzyma mandat ale może stracić prawo jazdy. Policja chwali się, że do tej pory za brak maseczki nałożono ponad 13 tys. mandatów.

Policjanci z drogówki a zwłaszcza z elitarnej grupy SPEED od piątku zajmują się także brakiem maseczek u kierujących i pasażerów. To radykalne wykroczenie zostało wpisane na listę priorytetów w pracy drogówki.

Oprócz przestrzegania przepisów drogowych dodatkowo należy pamiętać o stosowaniu się do ograniczeń w związku z COVID-19″ – powiedział dziennik.pl komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Od początku pandemii policja nałożyła ponad 13 tys. mandatów za brak maseczek w sytuacjach przewidzianych przepisami. Na maseczkowe łowy wyjadą nieoznakowane BMW w wideorejestratorami i Skody Superb wyposażone w kamery. Poza maseczkami, zapięciem pasów oraz na przykład rozmawianiem przez telefon komórkowy tradycyjnie sprawdzana będzie prędkość.

Kiedy już dojdzie do kontroli, policjant może przeprowadzić badanie trzeźwości, stanu technicznego pojazdu oraz zweryfikować respektowanie zasad związanych z przemieszczaniem się w okresie pandemii, w tym używania maseczek – zapowiedział Opas.

Za brak maseczki policja ma prawo nałożyć mandat a nawet odebrać prawo jazdy a sanepid ma dla kierujących bez maseczek kary finansowe do 30 tys. złotych.

Na podstawie: KGP/sanepid

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.