Boże Narodzenie – czarny scenariusz. Globalny kryzys skumuluje się na święta?

Boże Narodzenie, czas radości i rodzinnych spotkań może w tym roku być inne niż wszystkie. Kulminacja tak zwanej „czwartej fali”, galopująca inflacja i kryzys energetyczny w Chinach mogą skumulować się w okresie grudniowych świąt.

Kulminacja tzw. „czwartej fali” była zapowiada przez ekspertów rządowych na sierpień. Kolejne prognozy mówiły o wrześniu i październiku. Niestety listopad wciąż przynosi wzrost zakażeń i zachorowań co wskazuje na szczyt pandemii w okolicach grudnia.

Fiasko programu szczepień i coraz częstsze głosy zwolenników segregacji sanitarnej mogą wkrótce skutkować lokalnymi lockdown`ami. Wielu doradców rządowych postuluje tu podział na osoby zaszczepione i niezaszczepione i segregację wzorem Włoch czy Francji. Może dotyczyć to także spotkań rodzinnych które są w polskiej tradycji nieodzownym elementem świąt.

Także przyspieszająca inflacja może pod koniec roku przynieść wynik dwucyfrowy. Eksperci wskazują, że inflacja na poziomie 8 procent jest niemal pewna a może dojść do końca roku do 10 punktów procentowych. Gwałtowne zmiany stóp procentowych w NBP wskazują na perspektywę dalszych wzrostów cen i inflacji.

Kolejnym zagrożeniem dla świąt jest kryzys energetyczny i covidowy w Chinach. Państwo Środka boryka się z brakiem energii elektrycznej do zaspokojenia rosnącego przemysłu i gwałtownie rozbudowujących się miast. Na domiar złego rząd chiński spodziewa się gwałtownego przebiegu kolejnej pandemii COVID. Może to skutkować przerwaniem łańcuchów dostaw co zagrozi gospodarce globalnej.

Produkcja chińska stanowi większą część świątecznych prezentów i brak towarów z Chin może prowadzić do dalszego wzrostu cen i niedoboru towarów w czasie przedświątecznych zakupów.

Źródło: portal-polski.pl

fot.ilust.

Facebook Comments