Międlar skazany na 12 miesięcy ograniczenia wolności! Były ksiądz znów ma kłopoty

Jacek Międlar, były duchowny katolicki został skazany na rok ograniczenia wolności. Powodem skazania są jego wypowiedzi na temat „Gazety Wyborczej” oraz Adama Michnika.

r e k l a m a

Prokurator Justyna Trzcińska oskarżyła Międlara z art. 256 k.k. W akcie oskarżenia czytamy:

„W dniu 11 listopada 2017 roku we Wrocławiu podczas zgromadzenia z okazji Narodowego Święta Niepodległości publicznie znieważał oraz nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej, głosząc treści mające na celu wywołanie wrogości, znieważenie i stanowiące groźby wobec tych grup narodowościowych”.

Jacek Międlar napisał na Facebooku:

„Kochani, sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Krzysztof Głowacki, podtrzymał mi wyrok roku ograniczenia wolności za nazwanie Gazety Wyborczej „propagandową tubą”, Michnika „Szechterem” oraz za „tolerancję wobec talmudycznej nienawiści”! Gwałcąc prawo sąd stwierdził, że „nie można wyrażać opinii wywołujących negatywne emocje” i w ten sposób naruszył prawo materialne kodeksu karnego w brzmieniu art. 256 k.k., gdzie mowa jest o tzw. nawoływaniu do nienawiści, kiedy to sędzia wymyślił, że przestępstwem jest nawoływanie do negatywnych emocji, co jest jego urojeniem. Ponadto słowo „nawoływanie” znaczy w języku polskim wzywanie wielokrotnie do czegoś, nie może to być więc jednokrotne wzywanie. Takie rozumienie przepisu prawa karnego stanowi niedopuszczalną wykładnię rozszerzającą, która dla lewactwa w togach jest zdaje się być standardem!”.

Poza 12 miesięcznym wyrokiem, byłego księdza obciążono kosztami sądowymi w wysokości 5 tys. złotych. Kara 12 miesięcy ograniczenia wolności polega na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie.

Źródło: pp

fot. ilust.

r e k l a m a
Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.