Nowe ustalenia w sprawie zabójstwa Adamowicza

Prokuratura powołała już trzeci zespół psychiatrów w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Dwie wcześniejsze opinie na temat nożownika są sprzeczne.

Sprawa zabójstwa Pawła Adamowicza wciąż nie może znaleźć swojego finału przed sądem. Śledztwo mimo bezpośrednich dowodów winy podejrzanego Stefana W. tkwi w martwym punkcie.

Prokuratura powołała trzeci zespół biegłych psychiatrów do badania nożownika z Gdańska.

Podjęte przez prokuratora czynności nie doprowadziły do wyjaśnienia i wyeliminowania sprzecznych wniosków. Zachodzi konieczność powołania kolejnego zespołu biegłych. Podejmowane są w tym zakresie czynności – informuje rzeczniczka gdańskiej prokuratury Grażyna Wawryniuk.

Dwa zespoły biegłych psychiatrów w tej sprawie wydały dwa sprzeczne orzeczenia co do poczytalności sprawcy zabójstwa podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ze stycznia 2019 roku.

Wobec braku jednoznacznej opinii psychiatrycznej nie może dojść do procesu sądowego Stefana W. Obecnie prokuratura zwróciła się do sądu o przedłużenie aresztu dla nożownika.

Prokurator skierował do sądu wniosek o przedłużenie stosowania wobec podejrzanego Stefana W. tymczasowego aresztowania – dodała prokurator Wawryniuk.

Areszt ma być obecnie przedłużony do kwietnia 2021 roku.

Mimo niezbitych dowodów winy Stefana W. oraz znanego motywu sprawcy o czym sam mówił ze sceny po zabójstwie Adamowicza. Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz – krzyczał ze sceny nożownik. Prokuratura musi zaczekać z wniesieniem aktu oskarżenia. Jeśli okaże się, że był on niepoczytalny, może zostać skazany na przymusowe leczenie psychiatryczne zamiast więzienia. W przeciwnym razie grozi mu dożywotni wyrok.

Na podstawie: tvp/PP

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *